Dlaczego biorę udział w wyścigu o rzeczy, których nie potrzebuję?
W firmie zwalnia się miejsce przy oknie. Do tej pory nie zwracałeś na nie uwagi. W poniedziałek trzech kolegów pyta szefa, kto je dostanie. We wtorek dołączasz do nich. W środę czujesz irytację wobec ich chciwości.
Podobny mechanizm uruchamiają zapisy na kurs, o którym dowiedziałeś się dopiero wczoraj. Miejsca znikają w ciągu godziny. Klikasz o północy, by zdążyć. Dopiero rano zastanawiasz się, do czego ten kurs ci potrzebny.
To, co spada z nieba
Jan Kochanowski opisał to zjawisko we fraszce składającej się z dwunastu wersów. Zwraca się w niej do Boga, porównując życie do przedstawienia. Wystarczy, że ktoś rzuci coś z góry:
„Bo leda co wyrzucisz, to my jako dzieci W taki treter, że z sobą wyniesiem i śmieci.”
— Jan Kochanowski, „O żywocie ludzkim”, Fraszki, Księgi pierwsze, Kraków, K. Bartoszewicz, 1883
„Leda co” oznacza byle co. „Treter” to tłok, przepychanka. Ludzie rzucają się na nic nieznaczące rzeczy i wynoszą z tłoku garść śmieci. Po drodze ktoś traci rękaw, ktoś czapkę.
Kto ustala cenę
Kochanowski nie precyzuje, co dokładnie spada. Nie ma to znaczenia. Istotne jest to, że przedmiot trafia między ludzi, a ci, którzy rzucają się pierwsi, pokazują pozostałym, że warto go zdobyć.
W tłumie rzecz nabiera wartości sama z siebie, bo miejsce przy oknie było zwykłe, dopóki nie chciało go trzech kolegów. Kurs był zwyczajny, dopóki licznik miejsc nie zaczął spadać. Nie chodzi już o przedmiot. Chodzi o to, by nie wyjść z przepychanki z pustymi rękami, gdy inni coś mają.
Stąd biorą się śmieci. Kto bierze z tłoku wszystko, co się nawinie, nie zdąży sprawdzić, co trzyma w garści. Urwany rękaw wraca do domu razem z „nagrodą”.
Miejsce z boku
Fraszka kończy się prośbą. Poeta nie mówi Bogu, że gardzi tłumem. Prosi, by mógł patrzeć razem z nim. Niech inni chodzą ze sobą za łby, a on będzie się temu przyglądał.
„Dziwić się” oznacza tu patrzeć ze zdumieniem, trochę jak w teatrze. Kochanowski nie twierdzi, że rzecz jest bez wartości. Chce tylko stać tam, skąd widać, że ludzie biją się o nią głównie dlatego, że inni się biją.
Z boku tłok wygląda inaczej. Widać rękawy. Widać też, że ci, którzy wygrali, nie bardzo wiedzą, po co im to było.
Czego z tego chciałbym, gdyby nikt inny tego nie chciał?
Epimelea to aplikacja oparta na szkole egzystencjalnej. Rozmowa ciągnie się od spotkania do spotkania. Archiwum jest szyfrowane na urządzeniu i należy do tego, kto je napisał.
O aplikacji: psycholog AI do długiej terapii
Ta strona opisuje jedną ze szkół psychoterapii. Nie jest poradą medyczną ani pomocą w nagłych wypadkach. Jeśli jesteś teraz w niebezpieczeństwie, dzwoń pod numer alarmowy 112. W Polsce całą dobę działa telefon wsparcia w kryzysie emocjonalnym 116 123. W innych krajach linię wsparcia znajdziesz na findahelpline.com.
Zacznij teraz w
twojej przeglądarce
Pierwsze dwa spotkania są bezpłatne.