Troska o siebie u Foucaulta
Grecy mówili ἐπιμέλεια ἑαυτοῦ, epimeleia heautou. Po polsku przyjęło się „troska o siebie”. Michel Foucault poświęcił temu wyrażeniu wykłady w Collège de France z lat 1981–1982. Po polsku ukazały się jako „Hermeneutyka podmiotu” w przekładzie Michała Herera (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2012).
Łatwo pomylić tę książkę z inną. „Troska o siebie” to także polski tytuł trzeciego tomu „Historii seksualności”. Wykłady są wcześniejsze i sięgają dalej wstecz. Zaczynają się od jednego dialogu Platona.
Młody człowiek u progu
W „Alkibiadesie” Sokrates rozmawia z młodzieńcem, który przestaje być chłopcem. Dawni adoratorzy odeszli. Został tylko Sokrates. Alkibiades pochodzi z bogatego i wpływowego rodu. Chce wystąpić przed ludem i kierować Atenami.
Sokrates pyta go, czy wie, czym jest sprawiedliwość. Alkibiades nie wie. Sokrates każe mu też porównać się z rywalami, królami Sparty i Persji. Tamtych od dzieciństwa starannie kształcono. Alkibiadesa Perykles oddał pod opiekę staremu niewolnikowi, z którego w domu nie było już pożytku. Z tej rozmowy wychodzi pierwsze wezwanie, żeby zająć się sobą.
Foucault zatrzymuje się nad tą sceną pod koniec pierwszego wykładu, z 6 stycznia 1982 roku. Lektura dialogu trwa przez cały wykład z 13 stycznia.
Kto chce rządzić innymi
Foucault zwraca uwagę, gdzie to wezwanie pada. Nie w rozmowie o szczęściu, lecz tam, gdzie ambicja polityczna spotyka się z brakiem wykształcenia. Alkibiades chce rządzić innymi. Do tego potrzebna jest umiejętność, której nie ma. Sokrates wskazuje miejsce, w którym można się jej nauczyć: własne „ja”.
Troska o siebie jest tu więc środkiem. Celem pozostaje miasto. Kto nie umie rządzić sobą, nie powinien rządzić ludźmi. Wezwanie nie jest skierowane do każdego. Dotyczy młodego arystokraty w chwili, gdy wchodzi do polityki.
O co właściwie się troszczyć
Zaraz pojawia się pytanie, które zajmuje dalszą część dialogu. Czym jest to „siebie”?
Sokrates odróżnia siebie od tego, co do siebie należy. Lekarz zna ciało, ale przez to jeszcze nie zna siebie. Kto zabiega o pieniądze, zajmuje się czymś dalszym niż własne ciało. Kto kochał ciało Alkibiadesa, kochał coś, co do niego należy, a nie jego samego. Troska o siebie nie dotyczy więc ani ciała, ani majątku.
Rozmówcy dochodzą do duszy. Foucault zatrzymuje się przy słowie, na którym opiera się ten wniosek: greckim chresis, posługiwaniu się. Ręka posługuje się narzędziem, dusza posługuje się ciałem. Troszczyć się o siebie znaczy zająć się tym, kto działa, a nie tym, czym działa.
W tym miejscu troska o siebie i poznanie siebie niemal się zlewają. Oko widzi siebie w źrenicy innego oka. Tak samo dusza poznaje siebie, patrząc w to, co boskie. U Platona troska kończy się poznaniem.
Ten, który został
Foucault wyciąga z tej sceny jeszcze jedno. Alkibiades nie wpada na to sam. Wezwanie przychodzi od kogoś, kto został, gdy inni odeszli.
Foucault rozdziela tu dwie role. Adorator pragnął ciała Alkibiadesa. Sokrates troszczy się o coś innego: o to, czy Alkibiades zatroszczy się o siebie. Mistrz to ten, kogo obchodzi troska ucznia o samego siebie. Relacja z drugim nie zastępuje tej troski, tylko ją uruchamia.
Kiedy troska o siebie staje się celem
W wykładzie z 20 stycznia Foucault pokazuje, co z tego zostaje kilka wieków później, u stoików i epikurejczyków. Troska o siebie przestaje być sprawą młodych arystokratów. Obejmuje całe życie, także starość. Nie służy już przygotowaniu do władzy nad miastem.
W „Alkibiadesie” troska o siebie była drogą do miasta. Teraz jest celem sama w sobie. Inni nie znikają, ale pojawiają się w niej inaczej: jako przyjaciel, przewodnik, adresat listów.
Troska, a nie dbanie
Po polsku słowo „troska” ma dwa znaczenia. To staranie o kogoś i to zmartwienie. W tym drugim sensie mówi o nim Yalom, pisząc o troskach ostatecznych. Francuskie souci, którego używa Foucault, ma te same dwa znaczenia.
Dzisiejsze „dbanie o siebie” to odpoczynek, sen i dobre nawyki. U Platona to praca, do której potrzebny jest ktoś drugi. Zaczyna się od pytania o władzę nad innymi. Foucault nie namawia do powrotu do Greków. Pokazuje, że związek między zajmowaniem się sobą a zajmowaniem się innymi układano kiedyś inaczej niż dziś.
„Alkibiades” stawia tę kolejność bez wahania: najpierw siebie, potem miasto. Czy zajmowanie się innymi wymaga ode mnie troski o siebie, czy raczej mnie z niej zwalnia?
Epimelea to aplikacja oparta na szkole egzystencjalnej. Rozmowa toczy się dalej od jednego spotkania do następnego. Archiwum jest szyfrowane na urządzeniu i należy do tego, kto je napisał.
O aplikacji: psycholog AI do długiej terapii
Ta strona opisuje jedną ze szkół psychoterapii. Nie jest poradą medyczną ani pomocą w nagłych wypadkach. Jeśli jesteś teraz w niebezpieczeństwie, dzwoń pod numer alarmowy 112. W Polsce całą dobę działa telefon wsparcia w kryzysie emocjonalnym 116 123. W innych krajach linię wsparcia znajdziesz na findahelpline.com.